Chustonoszenie co raz częściej staje się pomocą, po którą sięgają młodzi rodzice, w pierwszych miesiącach życia dziecka. Nie raz można zobaczyć na ulicy rodziców noszących dziecko w chuście lub nosidle – jednak nie zawsze mamy okazję zobaczyć prawidłowo zawiązaną chustę lub odpowiednio dobrane nosidło, a skoro raz lub dwa razy w życiu widzieliśmy krzywo zwisające dziecko na rodzicu, to nie specjalnie przekonuje nas wizja realizacji tego przedsięwzięcia ze swoim dzieckiem. Skąd to wynika? Czy chustonoszenie jest zdrowe dla dziecka i osoby noszącej? A może to tylko przemijający trend, który przygaśnie wraz z kolejnym przydatnym wynalazkiem następnych lat?

Zaczynając od faktów dotyczących najmłodszych dzieci, musisz wiedzieć, że prawidłowo zawiązana chusta jest bezpieczna dla Twojego dziecka. Chustonoszenie ma korzystny wpływ na stawy biodrowe, dlatego może być stosowane jako profilaktyka lub leczenie dysplazji stawów biodrowych. Myślę, że to istotny fakt jak na wiek noworodkowy/niemowlęcy, kiedy to przypada czas na USG stawów biodrowych, a Ty jako rodzic, chcesz zatroszczyć się o bezpieczeństwo swojego dziecka i prawidłowość jego rozwoju.

To właśnie chusta zabezpiecza odpowiednie ułożenie kręgosłupa dziecka, podtrzymuje jego głowę i przenosi ciężar dziecka na osobę noszącą, dzięki czemu rodzic lub opiekun również może przyjąć prawidłową postawę ciała. Daje ona całkowite podparcie dla dziecka, w odróżnieniu od noszenia na rękach, gdzie trzymamy dziecko tylko punktowo. Naturalną pozycją dla niemowlęcia, jeśli chodzi o stawy biodrowe jest pozycja M, czyli pozycja zgięciowo-odwiedzeniowa (PZO). Dlatego nie zaleca się noszenia dziecka przodem do świata w chuście czy nosidle, w żadnym wypadku, to po prostu jest wbrew fizjologii i nie ma nic wspólnego z właściwym wywieraniem ciśnienia na panewkę stawu biodrowego przez kość udową, w celu prawidłowego kostnienia całego stawu biodrowego .

Chustonoszenie w czasie niemowlęcym pozwala ułożyć kręgosłup w literę C – czyli fizjologiczną pozycję dziecka, z którą się narodziło. Sprzyja to pozycji zgięciowo-odwiedzeniowej w stawie biodrowym, a to przyczynia się do prawidłowego kostnienia stawu biodrowego oraz braku tendencji do odginania głowy. Ponadto nosząc dziecko, czujesz się w chuście na prawdę swobodnie – co sprzyja wykonywaniu wielu codziennych czynności razem z dzieckiem. A co ma z tego dziecko? Dzięki chustonoszeniu wspomagasz rozwój błędnika dziecka, koordynację ruchową i siłę mięśniową, co łączy się również z umiejętnością czworakowania i chodzenia 🙂

O wytwarzaniu więzi pewnie już nie raz słyszeliście. Jednak i ja to powtórzę, bo warto przypominać o kwestiach istotnych dla rozwoju psycho-społecznego dziecka oraz korzyściach dla matek i ojców. Chustonoszone dziecko na prawdę jest spokojniejsze. Oddycha spokojniej, rzadziej płacze, łatwiej zasypia, ma mniej problemów z układem pokarmowym – a jak wiadomo, pierwsze miesiące nie zawsze należą do łatwych. Nie raz będąc na wizycie patronażowej w pierwszym miesiącu życia dziecka, rodzice pod koniec 3-4 tygodnia podejmowali decyzję, że chcą nauczyć się wiązań, bo ich dziecko uspakaja się tylko na rękach – i nie, tak małe dziecko nie potrafi nic wymuszać, nawet tego nie bierzcie pod uwagę, bo to potrzeby fizjologiczne wiodą prym. Dziecko będąc w macicy ma ciepło, ciasno, słyszy bicie serca, szum, ruch jelit, Twój głos i głosy z otoczenia (od 24 tygodnia ciąży dziecko ma wykształcony słuch). Będąc w ciąży dostarczasz mu bodźców, dlatego należy zrozumieć, że po porodzie leżenie samemu w łóżeczku, nie jest dla niego czymś fizjologicznym. Tak samo jak cisza. Drogi tato, droga mamo, dla Ciebie również są korzyści.

Chustonoszenie sprzyja laktacji – dzięki temu, że dziecko masz przy swoim sercu, jego spokój przekłada się również na Ciebie. Jako tata dajesz dziecku poznać siebie, swój głos, swój zapach, bicie serca – jest to czas na rozwój relacji, więzi i przywiązania do siebie. Chustonoszenie może również pomóc w przypadku depresji poporodowej. Dlatego jeśli tylko masz możliwość, przemyśl sprawę i chociaż spróbuj zapoznać się z praktyczną nauką wiązania lub podpowiedz komuś o tej możliwości, jako metodzie na lepsze jutro 😉

Czy chustonoszenie jest dla dzieci zdrowych? – Tak
Czy chustonoszenie jest możliwe dla dzieci chorych? – Tak… alee

Jakich informacji tak na prawdę potrzebuje doradca noszenia na samym początku, aby zacząć z Wami współpracę?
Na pewno musicie opowiedzieć o sytuacji zdrowotnej dziecka. Co to znaczy? Warto dać znać jaką drogą urodziło się dziecko (cc/pn) i czy były jakieś komplikacje okołoporodowe. Taka informacja może być istotna w dalszym wywiadzie, co do finalnego zachowywania się dziecka na co dzień oraz istotna dla doboru właściwego wiązania. Opowiedz czy coś niepokoi Cię w jego zachowaniu, czy miało już USG stawów biodrowych, czy mieliście wcześniej jakieś chustowe doświadczenie. Powiedz również o swoich problemach z kręgosłupem jeśli są Ci wiadome. Niektórzy rodzice mają za sobą wizyty u fizjoterapeutów, które miały za zadanie sprawdzić napięcie mięśniowe u dziecka. Jeśli nie miałeś żadnych podejrzeń u swojego maluszka, to oczywiście taka wizyta nie jest koniecznością, ale wiedz, że bywają takie sytuacje, w których po konsultacji z doradcą, na której uczyliście się wiązań – to właśnie on może zasugerować udanie się na tę wizytę, jeśli zauważy odstającą od normy postawę dziecka. Odpowiadając na powyższe pytania, wskażę kierunek w którym warto podążać. Wielu doradców chustonoszenia zajmuje się dziećmi i rodzicami zdrowymi, są też tacy którzy zajmują się dziećmi starszymi niż 6 miesiąc życia lub powyżej pierwszego roku życia, są też i tacy, którzy pracują z dziećmi chorymi lub rodzicami niepełnosprawnymi. Dlatego tak ważny jest początkowy wywiad dla doradcy – aby Cię poznać i jak najlepiej się dopasować lub coś doradzić/kogoś polecić 😉

pozycja dziecka w łonie matki

Osobiście nie polecam uczenia się chustonoszenia tylko z filmików dostępnych w internecie, bez doradcy. Nie tylko dlatego, że sama jestem doradcą, ale przede wszystkim dlatego, że mając wiedzę doradczą, nie zdecydowałabym się nosić swojego dziecka bez wcześniejszego wsparcia, z racji na samo bezpieczeństwo dziecka i moje własne. Filmiki są oczywiście świetne, jeśli umiesz już wiązać, znasz zasady, wiesz na co zwracać uwagę w ułożeniu dziecka i znasz właściwą siłę docisku chusty. Po prostu postaw na bezpieczeństwo i na początku nowej drogi, nowego doświadczenia, naucz się podstaw dobrego noszenia 🙂

Od kiedy możesz nosić?
Można powiedzieć, że od kiedy tylko masz na to ochotę. Zdrowe dzieci, które ważą powyżej 2,500 g mogą być wiązane już w pierwszym miesiącu swojego życia. Najczęściej przypada to na okolice pierwszego miesiąca życia dziecka – 3 i 4 tydzień to czas intensywnego rozwoju układu pokarmowego dziecka, czas stabilizacji laktacji u mamy, następnie w kolejnych tygodniach czas pierwszego skoku rozwojowego u dziecka – co to dużo mówić .. jest co najmniej ciekawie i jeśli jakaś metoda ma pomóc to wtedy właśnie chcesz z niej skorzystać 😀
Swoją drogą im wcześniej nauczysz się wiązać chustę, tym lepiej. Podczas konsultacji, doradca podpowie Ci jak prawidłowo podnosić dziecko, aby nie kształtowało postawy wyprostnej, co w konsekwencji przełoży się na łatwość wprowadzenia dziecka w jego fizjologiczną pozycję zgięciowo-odwiedzeniową podczas wiązania. Dobór rodzaju wiązania zawsze musi być dopasowany do noszącego i dziecka.

 

       

*Na powyższych obrazkach widzicie różnicę w nieprawidłowej (lewa strona) oraz prawidłowej (praca strona) pozycji dziecka. Tylko w prawidłowej pozycji zgięciowo-odwiedzeniowej uzyskujemy odpowiedni docisk kości udowej na panewkę stawu biodrowego.

Macie już pewien zarys przygody zwanej chustonoszeniem, dlatego poniżej podam kilka porad dotyczących wyboru chusty (lub nosidła).

Jeśli nigdy wcześniej nie mieliście do czynienia z chustami i wujek google podpowiada wam milion rodzajów chust do wyboru, to na pewno nie ułatwia zadania. Jeśli będziesz korzystać z pomocy doradcy chustonoszenia, z pewnością na takiej konsultacji dostaniesz podpowiedź co do wyboru chusty idealnej dla Was i dla Waszego dziecka, będziecie mogli pracować na kilku rodzajach chust, kilku długościach i finalnie sami zobaczycie, która chusta okazała się dla Was odpowiednia. Niektórzy decydują się też na zakup chust samemu, dlatego warto wiedzieć o kilku aspektach dotyczących  właściwego doboru chusty.

Rozmiar chusty, zależy od waszego rozmiaru 😉
Za najbardziej uniwersalny uznaje się 4,6 metra (M), ten rozmiar pasuje np. na mamę średniego wzrostu i wysokiego tatę o przeciętnej posturze ciała. Jeśli mama jest bardzo drobną i niską osobą – to trzeba wziąć pod uwagę mniejszy rozmiar jak 4,2 lub 3,6 metra – tutaj wybór zależy od Ciebie, od tego czy jesteś skłonna zmieniać chusty wraz ze wzrostem dziecka, czy chcesz kupić chustę do współdzielenia z wyższym od Ciebie partnerem, czy może będziesz chciała korzystać z jednej chusty zdecydowanie dłużej i różnego rodzaju wiązaniach. Jeśli należysz do osób wysokich i bardziej puszystych – rozmiar 4,6 lub 5,2 m lub więcej, również są dostępne. Czy prawdą jest, że chusty używane są lepsze od nowych, z racji na rozpracowanie materiału? Spotkałam się z taką opinią, ale nie mogę jej jednoznacznie potwierdzić, bo zależy to od materiału z którego mamy chustę, jej wcześniejszej użyteczności przez inną rodzinę oraz od producenta. Ja pracując na chustach bawełnianych, nowych, nie zauważyłam tej różnicy w twardości chusty.

Materiał, splot, grubość…

Różnorodność chust jest niesamowita, co jest cudowne i przerażające za razem, bo jak wybrać tę idealną chustę jeśli nie mamy pojęcia co jest lepsze? Ta wiedza przychodzi z praktyką, ale też możliwościami które mamy. Bawełna 100%, to bardzo popularny materiał na chustę i jednocześnie jest najbardziej wygodnym materiałem do użytkowania, dlatego jeśli oczekujesz łatwości i praktyczności, to jest to jakiś trop. Istnieją domieszki z lnem lub bambusem, co czyni tę chustę bardziej przewiewną, dobrą w letnie dni, jednak wiedząc jak zachowują się obydwa materiały możesz podejrzewać, że lniana chusta może być z początku troszkę twardsza, wymagająca rozpracowania, a ta z bambusem będzie miła w dotyku, bardzo przyjemna, ale przez to nieco bardziej śliska, co może wymagać większej kontroli wiązania podczas długiego spaceru, aby wiązanie się nie poluźniło. Chusty z wełną Merino, to pięknie zdobione chusty, cudownie się na nich pracuje i mają swoich wiernych zwolenników, co widać też w cenach tych chust…ale jeśli wiesz, że to jest to Twoje marzenie to warto do niej dążyć 😉
Grubość chusty też nakreśla jakość noszenia i cel noszenia. Chustą cieńszą będzie ta, która ma około 190/210 gram, łatwo się ją wiąże i dociąga, dobra jest na początek, dobra jest na letnie dni, dobra jest dla najmłodszych maluszków. Większa gramatura typu 220/240 gram to taka standardowa całoroczna, jeśli wiesz, że to ma być Twoja jedyna chusta, którą będziesz używać przez najbliższy rok lub dłużej, poszukiwania możesz zawęzić do tych rozmiarów. Gramatura 260 lub więcej to często piękne chusty o różnych splotach – standardowym i najłatwiejszym splotem jest skośno-krzyżowy, ale równie dobrze możesz poszukać chusty o splocie jednorodnych typu jodełka, serce, szyszka- te grubsze chusty wymagają wprawnej ręki do dociśnięcia wiązań, o ile panowie sobie dobrze radzą, drobniejsze panie na początku muszą dobrze wyczuć jak właściwie dociągnąć poły materiału, by otrzymać idealne napięcie chusty – więc od Ciebie zależy, na co się zdecydujecie 😉

Co do nosideł..

Ten wpis jest o chustach, więc nie napiszę o nosidłach wiele, ale warto pamiętać, że nosidła powinny być stosowane dla dzieci siedzących. Istnieją nosidła miękkie lub elastyczne, w których producenci rekomendują używanie ich od wieku „0”, jednak decydowanie się na zakup takiego nosidła dla noworodka.. powinien być na prawdę przemyślany, a przynajmniej przed jego zakupem powinno się takie nosidło przymierzyć i zobaczyć jaką pozycję przyjmuje w nim dziecko. Doradcy chustonoszenia też realizują takie konsultacje, tak samo jak niektóre sklepy z chustami i nosidłami. Nie oznacza to jednak, że jak dziecko usiądzie musisz od razu przerzucić się na nosidło. W chuście możesz nosić do kiedy tylko będzie Wam z tym dobrze i wygodnie – przecież możesz ją sobie włożyć do torebki i bez problemu wyjąć w potrzebie, jeśli dziecko chodzące się zmęczy 😉 Wybierając nosidło, też musisz określić gdzie będziesz go używać. Na spacer? Na wyjazd w góry? W domu? Struktura i budowa nosidła też jest ważna, tzn. czy to nosidło jest twarde czy miękkie, czy ma możliwość regulacji szerokości rozstawienia materiału pod kolanami dziecka, jakie to nosidło ma zabezpieczenia? O jeszcze jednym muszę wspomnieć. Wyżej pisałam o istocie pozycji zgięciowo-odwiedzeniowej, litery M, odnosi się ona również do noszenia w nosidle – dlatego jeśli zobaczysz gdziekolwiek dziecko noszone w nosidle przodem do świata, wiedz, że nie jest to zdrowa pozycja dla dziecka. Jeśli poszukując nosidła zobaczysz pewnego rodzaju wkładki, po to aby dziecko usiadło w nosidle.. to nie jest najlepszy kierunek.  Myśl o fizjologii i anatomii maluszka, o jego wygodnej pozycji, która nie będzie wymuszała nienaturalnych napięć. A jeśli masz wątpliwości, śmiało zapytaj o szczegóły doradcę.
Istnieje wiele pytań, na które są odpowiedzi dopasowane do konkretnej rodziny i konkretnego celu 🙂

Źródła pomocnicze:
1. http://www.ojs.ukw.edu.pl/index.php/johs/article/view/5186/6862
2. https://hipdysplasia.org/developmental-dysplasia-of-the-hip/baby-wearing/

Autor:
Izabela Trzeszczkowska
położna, pedagog, doradca noszenia Clauwi, edukator ds. laktacji
założycielka portalu liveinfamily.pl

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *